Prosto o pieniądzach - porady i opinie

Dobry dług, zły dług

gru 28, 12 • chwilówki, kredyt konsumencki, kredyt konsumpcyjny, leasing konsumpcyjny, szybka pożyczkaKomentowanie nie jest możliwe

Nikt nie lubi mieć długów. Około 2 miliony Polaków będzie musiało się jednak z nimi zmagać w 2013r. Nie każdy rodzaj długu jest jednak sobie równy – posiadacze kredytów hipotecznych są w zasadniczo innej sytuacji niż właściciele chwilówek. Firmy pożyczające na swój rozwój to zupełnie inne zjawisko niż bywalec galerii handlowej robiący zakupy przy użyciu karty kredytowej.

Z jednej strony pożyczki mieszkaniowe, pożyczki pozabankowe, kredyty inwestycyjne dla firm oraz pożyczki konsumenckie to wszystko rodzaje długu. Z drugiej jednak praktycznie gołym okiem widać różnicę między nimi.

Czy można powiedzieć, że istnieją dobre długi i złe długi? A jeśli tak, jak rozpoznać, że kredyt lub pożyczka, którą bierzemy w banku lub gdzieś indziej są po dobrej lub złej stronie?

„Dobry zwyczaj nie pożyczaj”?

Spójrzmy prawdzie w oczy – w Polsce dopiero uczymy się żyć z łatwo dostępnymi pożyczkami oraz kredytami. Jeszcze kilkanaście lat temu otrzymanie kredytu hipotecznego graniczyło z cudem – ani banki, ani klienci nie mieli interesu w podejmowaniu wieloletnich zobowiązań. Sytuacja gospodarcza była niestabilna, inflacja wysoka, a koszty pieniądza (stopy procentowe) dużo wyższe niż dzisiaj. W takich warunkach nie dało się powszechnie udzielać i brać długoterminowych pożyczek.

Czy jest dobry dług i zły dług?

Czy jest dobry dług i zły dług? foto: _Dinkel_

Trudniej dostępne były także inne typu długu bankowego – banki nie rozdawały tak chętnie wysokich limitów w kartach kredytowych, nie decydowały w pięć minut o przyznaniu pożyczki na święta. Dzisiaj jest to standard, między innymi dzięki lepszym technologiom potrzebnym bankom do obliczeń i podejmowania decyzji.

Dla klientów oznacza to łatwiejszy dostęp do kredytu. Jeśli pracujemy (a czasem nawet i bez tego), bez trudu znajdziemy instytucję gotową pożyczyć nam pieniądze praktycznie na dowolny rozsądny cel. Pozostaje oczywiście kwestia zdolności kredytowej – nie każdy może pożyczyć tyle samo i tak samo.

W każdym razie znane powiedzenie „dobry zwyczaj nie pożyczaj” odchodzi powoli do lamusa. Zanim jednak zupełnie o nim zapomnimy, powinniśmy trochę bardziej krytycznie podejść do swoich długów. I podzielić je na przykład na dobry i zły dług.

Co to jest zły dług?

Najkrótsza definicja byłaby taka – jeśli zaciągasz kredyt, żeby wydać go na coś, co natychmiast straci na wartości (telewizor, buty, itp.), masz do czynienia ze złym długiem.

Większość długów związanych z konsumpcją to – w tym ujęciu – złe długi. Nie stać nas na coś, ale dzięki zdolności kredytowej oraz hojności banków możemy to nabyć i cieszyć się tym wcześniej. Im bardziej jest to nam tak naprawdę niepotrzebne oraz im wyższe odsetki płacimy, z tym gorszym długiem mamy do czynienia.

Oczywiście subiektywnie będziemy uważać, że nowy telewizor czy buty są nam naprawdę potrzebne, ale prawda jest taka, że moglibyśmy się bez nich obejść.

Do „złych” długów można więc zaliczyć wszystkie kredyty konsumpcyjne – samochodowy, na wakacje, na zakup elektroniki, na karcie kredytowej, na święta, na bieżące wydatki, itp. Im wyższe jego koszty (oprocentowanie oraz prowizja), tym gorzej.

Czy każdy zły dług jest tak samo zły?

Byłoby to okrutne uproszczenie. Przecież kredyty zaciągamy w bardzo różnych sytuacjach życiowych. Samotna matka bez pracy może potrzebować pieniędzy, żeby przetrwać trudny okres w życiu. Rodzina może przechodzić kłopoty finansowe z wielu powodów i kredyty konsumpcyjne służyć będą jej przetrwaniu.

Wtedy dług jest złem koniecznym. Warto jak najszybciej się go pozbyć, odpracować i zabezpieczyć się przed tego typu sytuacjami na przyszłość. Warto również brać go z głową, wybierać najlepsze warunki oraz spłacać na czas – tutaj znajdziesz olbrzymi wybór kredytów bankowych, od bardzo drogich chwilówek po kredyty konsolidacyjne. Różnice w ofercie potrafią być znaczące.

Z drugiej strony nawet kartę kredytową da się użyć z korzyścią. Tak, żeby nie była złym długiem. Wystarczy spłacić ją przed końcem okresu bezodsetkowego (ok. 50 dni) i nie zapłacimy ani grosza odsetek czy kar.

Podobnie jest z kredytami na zakup sprzętu RTV/AGD – oferty tzw. prawdziwych rat zero procent dla produktów, których i tak potrzebujesz to okazja do rozbicia na raty większego wydatku bez dodatkowych kosztów.

Co to jest dobry dług?

Wystarczy stworzyć przeciwieństwo definicji złego długu i mamy jakieś przybliżenie. „Dobry dług” to taki, który w dłuższym okresie przyczynia się do wzrostu naszego bogactwa lub jakości życia.

Po tej stronie lustra są wszystkie kredyty inwestycyjne – czy to dla firm, czy dla osób. Oczywiście przeciętny Kowalski nie bierze z banku pieniędzy, żeby sfinansować inwestycję typu stworzenie nowej linii produkcyjnej, ale jako swego rodzaju inwestycję możemy potraktować choćby kredyty studenckie.

Ich celem jest umożliwienie nam dalszej edukacji, która – w założeniu – ma prowadzić do korzyści finansowych i nie tylko. Dzięki niej mamy szansę na lepszą pracę, większą liczbę znajomości, itp. To olbrzymi zysk, szczególnie w dłuższym terminie.

Dobrym długiem może być inwestycja w nieruchomości, jeśli mamy do tego odpowiedni system oraz wiedzę. Nasza zdolność kredytowa pozwoli nam sfinansować zakup za pieniądze banku, a wynajmujący będą spłacać raty oraz wypracowywać nasz zysk. To nie jest teoretyczna możliwość. Jest grupa inwestorów, którzy właśnie w ten sposób działają, nawet na tak trudnym rynku jak obecnie.

Do „dobrych długów” można też zapisać typowy kredyt hipoteczny dla osób kupujących swoje pierwsze mieszkanie czy dom. Nie można tego traktować jako inwestycji w nieruchomość, bo przecież domu, w którym sami mieszkamy, raczej nie sprzedamy. Nie należy on do płynnych aktywów, raczej do rzeczy, do których się przywiązujemy, nabieramy emocjonalnego stosunku, itp. Nie jest z drugiej strony przejawem konsumpcji, gdzieś przecież musimy mieszkać. A na dodatek mieszkania, domy i inne nieruchomości dość dobrze utrzymują wartość. Nie tracą jej tak jak choćby samochody czy elektronika.

A więc istnieje dobry i zły dług. To pojęcia umowne i nieprecyzyjne, ale warto w ten sposób patrzeć na kredyty i pożyczki, które zaciągamy w bankach.

Tutaj znajdziesz kompleksową ofertę kredytów bankowych różnego rodzaju.